-
Metaliki
Niemalże od dnia, w którym odkryłem Internetową społeczność, byłem pod wielkim wrażeniem niesamowitych metalików, jakie można było zobaczyć na figurkach malarzy takich jak Allan C, Cyril, Mathieu_l, i, oczywiście, mistrza metalików, NANO (NANO'a?)
NMM czy Metaliki ? Odrobina polemiki
Wielu malarzy wydaje się silną preferencję do metalików lub NMM, ale im więcej o tym mysle, tym mniej logicznym wydaje mi się faworyzowanie jedną z tych technik ponad drugą. Im więcej malowałem, tym bardziej byłem przekonany, że techniki używane do malowania metalików i NMM są podobne, aż do momentu gdy osiągnąłem punkt, w którym pojąłem, iż są one takie same. Ale jak doszło do tego, że mamy tak wyraźny podział pomiędzy tymi metodami, i sposobem, w jaki na nie patrzymy ?
Myślę, że jednym z powodów, dla których NMM stało się tak popularne kilka lat temu jest fakt, iż metaliki nie był używane prawidłowo. Było zbyt łatwo wpaść w pułapkę pomijania metalowych elementów na figurce; odrobina inka i rozjaśnienie mithril silver było raczej standardową procedurą (przynajmniej dla mnie), co oznaczało, że 'błyszczące' właściwośći metalicznych farb miały zbyt duży wpływ na efekt końcowy.
Gdy NMM stało się przodującą techniką, nagle pojawiły się metale z prawdziwym kontrastem i oświetleniem, czymś, czego brakowało w prawdziwych metalikach, lecz co było podstawą NMM. Było więc naturalnym, że NMM powinno stać się bardziej popularne, ponieważ oferowało sposób pozwalający osiągnąć wreszcie świetny efekt na metalowych powierzchniach, któy mógł dorównać coraz bardziej imponującym rezultatom pracy dokonywanej na niemetalicznych częściach figurek.
Ale nie musi tak być - metaliki, jeśli używane poprawnie, mogą zapewnić równie duży kontrast jak NMM.. i dodać efekt 'wymiarowości', który może zostać użyty do osiągnięcia efektu kontrastu: 'połysk'
Teoria
W mojej opinii kluczem do malowania dobrych metalików jest myśleć o nich i pochodzić w taki sam sposób, jakby malowało się NMM. Oznacza to, że należy skupić się na osiągnięciu bardzo dużego kontrastu pomiędzy ciemnymi a oświetlonymi powierzchniami, na które światło pada bezpośrednio. Malując cienie i rozjaśnienia na figurce symulujemy efekt światła padającego z danej strony - światło padające z góry na doł czy 'zenitalnie' jest podstawową, konwencjonalną metodą. Więc malując metaliki, tak jak przy każdej innej powierzchni, jest bardzo ważnym aby od początku mięc klarowną wizję tego, skąd pada światło, dzięki czemu będziesz mógł/mogła rozłożyć odpowiednio rozjaśnienia i cienie.
Głowna różnica pomiędzy malowaniem metalików i NMM pojawia się przy nakładaniu rozjaśnień. Przy NMM, rozjaśnienia są ciągnięte do 'blików', będących białymi punktami, w których skupia się światło, aby ośiągnąć maksymalny kontrast pomiędzy strefami ciemnymi i jasnymi w celu oddania efektu 'błyszczenia' się powierzchni. Jednak przy metalikach nie możemy oczywiście użyć czystego białego do rozjaśnień. Zamiast tego, możemy go zastąpić najjaśniejszą farbą metaliczną jaką mamy, i użyć jej w ten sam sposób, by uzyskać maksymalny kontrast. I tu leży głowna siła metalików: ponieważ używamy metalicznej farby do rozjaśnień, możemy uzyskać kontrast nie tylko pomiędzy 'ciemnym' i 'jasnym', ale też pomiędzy 'błyszczącym' a 'matowym'.
Jest to wyższość metalików, według mnie często pomijana, która może też zepsuć próby osiągnięcia prawidłowgo kontrastu, uniemożliwiając odpowiednie wyeksponowanie detali na metalicznych powierzchniach.
To co próbuję powiedzieć to to, że w celu uzyskania najlepszych efektów przy malowaniu metalicznymi farbami, musimy mieć błyszczące, jasne metaliki w rozjaśnieniach, i ich przeciwieństwo w miejscach, gdzie pada cień- kolory ciemne i matowe. By to osiągnąć, musimy na bok odłożyć inki, i zamiast nich użyć laserunków (glaze) normalną farbą by wycieniować metaliczny kolor bazowy. Problemem inków jest fakt, że są one transparentne; nie ważne jak wiele warstw będzie nałożone, bazowy kolor będzie nadal przebijać. Jednakże ze zwykłą farbą i jej zdolnością krycia, warstwy mogą być stopniowo nakładane, by uzyskać w końcu całkowicie matowy efekt cienia. Wtedy, gdy metal jest wycienowany, a połysk zgaszony w odpowiednich miejscach, możemy znów użyć metalicznej farby w celu nałożenia rozjaśnień. To jest podstawowa teoria stojąca za techniką.
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
