[PL] fenris.com.pl fenrisworld.com
-
Demi_morgana
- Chest of Colors

- Posts: 15233
- Joined: 9 Apr 2005, o 02:51
- Location: Eldorado
- Contact:
-
Jacek
Jako że na sklepie pojawiły się już farby Rackhama a banan o nie pytał - zamieszczam moje wrażenia z pierwszego malowania.
Pojemniczki są 20ml więc większe prawie dwukrotnie od Cytadelek i nieco od Vallejo. Mają dozownik ale równie łatwo się je odkręca (ja nie lubię dozowników). Są dość gęste więc odpada malowanie prosto z pojemniczka (tak jak np. w przypadku niektórych Vallejo), zapewnia to dłuższą trwałość i jest chyba dość ekonomiczne. Farby Rackhama należą (generalnie) do farb średnio kryjących i są lekko "oleisto-ciągnące". Wymusza to stosowanie technik malarskich preferowanych i polecanych przez artystów z Rackhama - malowanie na jasnym podkładzie, malowanie "na mokro", zalewanie, robienie przejść rozwodnioną farbą. Oleistość zapewnia nam (a przynajmniej minimalizuje) brak powstawania "granicy" na płaskiej powierzchni gdy używamy rozcieńczonych farb do washowania - granice te są np. bardzo wyraźne gdy używamy inków Cytadeli nieumiejętnie.
Bogata gama zieleni, farb czerwono-pomarańczowych, brązów, kolorów cielistych. Kilka kolorów jest moim zdaniem zdecydowanie obowiązkowych (Arcavia Red, Forgotten Gold, wrzosowy Fiend Flesh). Nie zachwyciły mnie biała i czarna. Dodatkowo kilka farb jest fluorescencyjnych, jednak ich jeszcze nie wypróbowałem. Gdybym miał podsumować to raczej określiłbym paletę jako lekko pastelową, kolory czyste i ciekawie "złamane".
To tyle z pierwszego wrażenia.
Pojemniczki są 20ml więc większe prawie dwukrotnie od Cytadelek i nieco od Vallejo. Mają dozownik ale równie łatwo się je odkręca (ja nie lubię dozowników). Są dość gęste więc odpada malowanie prosto z pojemniczka (tak jak np. w przypadku niektórych Vallejo), zapewnia to dłuższą trwałość i jest chyba dość ekonomiczne. Farby Rackhama należą (generalnie) do farb średnio kryjących i są lekko "oleisto-ciągnące". Wymusza to stosowanie technik malarskich preferowanych i polecanych przez artystów z Rackhama - malowanie na jasnym podkładzie, malowanie "na mokro", zalewanie, robienie przejść rozwodnioną farbą. Oleistość zapewnia nam (a przynajmniej minimalizuje) brak powstawania "granicy" na płaskiej powierzchni gdy używamy rozcieńczonych farb do washowania - granice te są np. bardzo wyraźne gdy używamy inków Cytadeli nieumiejętnie.
Bogata gama zieleni, farb czerwono-pomarańczowych, brązów, kolorów cielistych. Kilka kolorów jest moim zdaniem zdecydowanie obowiązkowych (Arcavia Red, Forgotten Gold, wrzosowy Fiend Flesh). Nie zachwyciły mnie biała i czarna. Dodatkowo kilka farb jest fluorescencyjnych, jednak ich jeszcze nie wypróbowałem. Gdybym miał podsumować to raczej określiłbym paletę jako lekko pastelową, kolory czyste i ciekawie "złamane".
To tyle z pierwszego wrażenia.
-
Demi_morgana
- Chest of Colors

- Posts: 15233
- Joined: 9 Apr 2005, o 02:51
- Location: Eldorado
- Contact:
zdadza sie w 100%, szczególnie co do dozowników - sa dosc mało praktyczne ale jak wspomniano nie ma problemu z odkreceniem wieczek;Jacek wrote:Mają dozownik ale równie łatwo się je odkręca (ja nie lubię dozowników). Są dość gęste więc odpada malowanie prosto z pojemniczka (tak jak np. w przypadku niektórych Vallejo), zapewnia to dłuższą trwałość i jest chyba dość ekonomiczne. Farby Rackhama należą (generalnie) do farb średnio kryjących i są lekko "oleisto-ciągnące". Wymusza to stosowanie technik malarskich preferowanych i polecanych przez artystów z Rackhama - malowanie na jasnym podkładzie, malowanie "na mokro", zalewanie, robienie przejść rozwodnioną farbą.
co do "oleistosci" - trzeba sie przyzwyczaic

