MaxMini.eu
MaxMini to jedna z nielicznych polskich firm produkujących figurki. Niektórzy pewnie pamiętają tę nazwę jako ogólny portal z informacjami z figurkowego świata. Kiedy Przemasowi zabrakło czasu na zbieranie i publikowanie informacji o figurkowych nowościach, MaxMini nie przepadło, tylko przekształciło się w firmę produkującą figurki i części dla figurkowych modelarzy.
Trzymamy kciuki za powodzenie kolejnego polskiego przedsięwzięcia figurkowego! Tym bardziej, że ekipa MaxMini zajmuje się nie tylko sprzedawaniem własnych produktów, ale także produkuje części na zamówienie, oraz może zająć się odlewaniem figurek wyrzeźbionych przez osoby, które nie mogą zająć się odlewaniem samodzielnie.
Mam nadzieję, że oferta MaxMini poszerzy się wkrótce, gdyż to właśnie skromna oferta może być obecnie największym problemem. To, co już jest dostępne zdecydowanie może się podobać, ale szkoda, że nie każdy może tam znaleźć coś dla siebie....
Ale o czym mówię?
Blisterek!
Click to see full-sized imageOpakowanie jest schludne, estetyczne i z pewnością będzie się ładnie prezentować na stojakach w sklepach figurkowych. Do tego zapowiada się, że jest raczej pojemne, oceniając po tym co w nim widać...
Zawartość
W blisterku z próbkami znaleźliśmy figurkę snajpera, trochę podstawek i elementy do konwersji. Jest to mieszanka z różnych arykułów - figurka, podstawki, oraz poszczególne elementy sprzedawane są osobno. Ale spróbujmy się im przyjrzeć.
Zacznijmy zatem od figurki:
Snajper
Figurka snajpera rozmiarem przypomina figurki GW, ale jest od nich drobniejsza i ma bardziej wiarygodne proporcje. Chętnie zastąpiłbym niektóre modele z mojej kolekcji takimi, ale niestety oferta MaxMini jest jeszcze na to zbyt skromna i w związku z tym adresowana raczej do kolekcjonerów...
Oto porównanie wielkości snajpera z MaxMini, imperialnego gwardzisty z Warhammera 40.000 (Games Workshop) oraz jednej z 25-milimetrowych podstawek MaxMini:
Click to see full-sized imageJak widać proporcje modelu bardziej przypominają modele z linii Infinity albo AE-WW2 (Darkson Designs), ale rozmiar jest dość zgodny z Warhammerem 40K.
Dość szybko w oczy rzuciła się bardzo dobra szczegółowość rzeźby, króra wydaje się być bardzo "przyjazna" w malowaniu. Detale są czasem dość drobne, ale nie przesadnie - nie jest to coś czego nie dałoby się pomalować. Jednocześnie przy takiej jakości rzeźby jakość odlewu była także całkowicie zadowalająca jak dla mnie.
Uwieczniłem to na tych obrzydliwie dużych zbliżeniach - figurka ma rzeczywiście (co widać po zdjęciach z centymetrową siatką) około 3cm wysokości...
Click to see full-sized image
Click to see full-sized imageStrzałkami bezlitośnie zaznaczyłem niedostatki odlewu. Jedyne jakie udało mi się znaleźć... Dobrym pomysłem jest moim zdaniem pozostawienie kawałka żywicy zabezpieczającego lufę karabinu, która bez takiego zabezpieczenia mogłby ulec uszkodzeniu w transporcie.
Nadlewki można z łatwością usunąć (nawet tylko przesuwając pod kątem ostrzem ostrego nożyka, bez większego nacisku), więc lufę i okolicę dłoni można z łatwością oczyścić. Za to wewnętrzne strony butów wymagają raczej pracy z pilniczkiem lub drobnym papierem ściernym.
Uważam jednak, że jest to jakość przynajmniej porównywalna, a w wielu przypadkach lepsza niż wiele z żywicznych odlewów z ForgeWorldu, tak więc MaxMini nie ma tu powodu do wstydu. Zwłaszcza, że nie zauważyłem żadnych problemów z tak drobnymi i szczegółowymi elementami jak np. paski, uprzęże i klapy materiałowe w zagłębieniu pod plecakiem, gdzie o takie problemy stosunkowo prosto, a usunięcie ich stanowiłoby spory problem.
Zdaje mi się, że odlew można bardzo szybko przygotować do malowania, a ze względu na dokładną i szczegółową rzeźbę malowanie będzie już samą przyjemnością!
Figurka dostarczana jest z plastikową podstawką o rozmiarze 25mm. Ja sfotografowałem model z żywiczną podstawką, na której wyrzeźbione są ruinki, a która została wykorzystana przez MaxMini na ich oficjalnej fotce modelu:
Click to see full-sized imagePodstawki
Przykładowe podstawki były dość różne - jedna kwadratowa, reszta okrągła - w tym zarówno takie z obwódką (jak np. w Warmachine) oraz bez niej (np. Warhammer):
Click to see full-sized image
Click to see full-sized imageSzczególnie przypadła mi do gustu podstawka z kawałkiem dachu (dachówki, kamienie połączone zaprawą) oraz ta z krawężnikiem i rozlaną zawartością puszki. Podstawki wykonane są starannie i wydaje mi się, że po umyciu będą się od razu nadawały do malowania.
Jeśli ktoś nie chce tracić czasu, albo brakuje mu pomysłu na ciekawe podstawki, podstawki z MaxMini stanowią rozsądne rozwiązanie. Niestety firm produkujących podstawki jest obecnie bardzo wiele, więc na samych podstawkach MaxMini furory nie zrobi.
Na szczęście mają w ofercie coś znacznie ciekawszego! Części!
Części do konwersji
Click to see full-sized image
Click to see full-sized imageTypowym problemem graczy chcących posiadać nietypowe i niestandardowe oddziały jest konieczność zdobycia części do skonwertowania dość standardowych modeli.
Można wyrzeźbić je samodzielnie (w tylu egzemplarzach??) albo zakupić - i tu właśnie wkracza MaxMini!
Jako dawniejszy gracz Gwardią Imperialną w Warhammerze 40K sam zawsze chciałem mieć oddziały w maskach gazowych... Niestety Games Workshop nie oferował zbyt wielu takich modeli, a sam nie czułem się na siłach rzeźbić czegoś takiego. Gdyby tylko MaxMini wprowadziło te głowy do oferty kilka lat temu...
Click to see full-sized imagePodobnie ma się sprawa z plecakami - nie satysfakcjonowały mnie modele, których brak dodatkowego wyposażenia powodował, że wyglądały jak w koszarach, a nie w trakcie długiej kampanii. Ile razy oglądaliśmy na zdjęciach i filmach żołnierzy uginających się pod ciężarem wielkich plecaków?
Teraz to wszystko można z łatwością możemy zakupić od MaxMini.
A jak przedstawia się jakość tych produktów?
Click to see full-sized imagePrzyjrzałem się dostarczonym częściom i jedyne problemy jakie zauważyłem, zaznaczyłem na obrazku strzałkami.
Na 2 głowach otworki w filtrach masek gazowych były niezbyt dokładne. Nie potrafię określić czy to wina rzeźby czy odlewu, ale wydaje mi się, że raczej odlewu. Do tego na 1 filtrze dostrzegłem linię podziału, którą także zaznaczyłem. Nieźle jak na 13 główek.
Na koniec dodam, że dołączony do zestawu karabin był bardzo ładnie wykonany i chętnie zastąpiłbym niektóre karabiny moich Gwardzistów właśnie takimi - z okrągłym bębnowym magazynkiem, wyraźnie wzorowanym na Thompsonie...
Z główek nie do końca przypadła mi do gustu jedna (trzecia od góry), ze względu na nierówne obramowanie wizjerów/okularów. Ale i tak jest znacznie lepsza, niż sam bym sobie wyrzeźbił...
Podsumowanie
Wydaje mi się, że oferta MaxMini trafi w potrzeby i gust niejednego gracza! Zwłaszcza części figurek mogą okazać się trafionym wyborem - w tej dziedzinie konkurencja jest ciągle nieduża (przede wszystkim głowy z Pig Iron i West Wind), a propozycje MaxMini są naprawdę udane. W dziedzinie podstawek jest już dużo trudniej, bo nawet w Polsce produkowane są jeszcze inne linie gotowych podstawek (żeby wymienić tylko Scibor Monstrous Miniatures i Micro Art Studio), a w skali międzynarodowej jest jeszcze trudniej...
Z kolei linia figurek wymaga jak najpilniejszego rozszerzenia. Na szczęście nadworny rzeźbiarz MaxMini - Jarosław Smółka nie próżnuje i niedawno oferta MaxMini poszerzyła się o doskonały (moim zdaniem) model opancerzonego krasnoluda! Oby tak dalej.
Trzymam kciuki i polecam wizytę na MaxMini.eu


