No McVey'owie muszą.Fajnie ze czesc przynajmniej firm dba o klientow.
Ich firma bazuje na limitowanych seriach dla malarzy i kolekcjonerów, a to trochę inny rynek niż gracze. Bardziej wymagający jeśli chodzi o jakość. Typowemu* graczowi w WH czy WH40k, mniej przeszkadzają niedoskonałości odlewu czy też jego 'uroda', a bardziej skupia się na statystykach postaci czy oddziału.
A że jesteśmy dosyć małą społecznością i w miarę wszyscy się znają, to wieści o kiepskej obsłudze klienta się roznoszą szybko i utrzymują, jako nieprzyjemny dla biznesu smrodek, dosyć długo.
Ile znamy takich firm produkujących figurki, czy chociażby sklepów internetowych, które mają (czy też miały, bo w końcu przestały istnieć) nie najlepszą opinię jeśli chodzi o jakość, czy obsługę klienta? Takim gigantowm jak GW to mniej zaszkodzi, bo oni celują w inny rynek.
* - nie oszukujmy się, nie wszyscy jeszcze na świecie pojmują TT tak jak np Szary czy Flameon:)
Edit:
jak obiecywałam, zdjęcia nowej figsy
Jest śliczny, niemal idealny:D W porównaniu z poprzednim egzemplarzem to jak niebo i ziemia.
Ofc są drobne niedoskonałości, ale model jest dosyć skomplikowany, a spawy są w takich miejscach, że uda się je usunąć albo zamaskować.
Buźki skrzydlatych stworków są w miarę widoczne, a na skrzydłach wyraźnie widać żyłki, fletnia i inne ozdobne elementy są odlane dokładnie i bez syfów. Trochę pracy będzie mnie czekało przy rogach z tyłu, ale nie dałoby się pewnie tego odlać dokładniej, bo kształt jest dosyć skomplikowany.
Nie ma za to żadnych dziur, a przynajmniej jeszcze ich nie namierzyłam:D
Z pewnością będzie trochę zabawy przy dopasowywaniu głowy, ale jakoś się to zamaskuje;]
W tej chwili mogę się rękami i nogami podpisać pod wszystkimi korzystnymi recenzjami produktów studia McVey. A nawet jak się trafi jakaś skucha (nie da się takiej sytuacji wykluczyć), to Mike jest niezwykle pomocnym człowiekiem.
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized imagepeace
m