Noo, o wiele lepiej!
Teraz brakuje jeszcze nieco drybrusha na kamieniach, może na ziemi też. Całość jednak nabrała głębi i cieszy oko. Pancerz zwierzaka wciąż mógłby dostać jaśniejsze krawędzie, ale to już jak chcesz

Cielsko za to lepsze, wyraźniejsze, dzięki cieniom w zakamarkach.
Krew lejącą się/wyciekającą cięzko zrobić, gdy model wisi zaraz nad podstawką, bo nie wciśniesz tam za bardzo pędzla, żeby sobie rozciągnąć to sensownie i ładnie, a robić rozciągniętą krew i potem wstawiać model - niewygodnie i może wyjść mało naturalnie. To znaczy da się, ale sam zrezygnowałem z tej metody...
Myślę, że najlepiej będzie zaufać grawitacji. Przygotuj sobie miksturę na krew, zalej kałużę na podstawce, potem nawal na modelu i go połóż na podstawce, niech sama zacznie ściekać na ziemię. Jeśli zrobisz sobie miksturę i będzie rzadka, to poczekaj, aż zgęstnieje, bo inaczej raz-dwa Ci wszystko skapnie i nic między modelem a podstawką nie będzie, za to kałuża się powiększy znacznie

Jeśli zobaczysz, że krew już jest konsystencji jakiegoś gęstego kleju - nawal na próbę nawet na zapałkę i zobacz, czy powoli zaczyna się ciągnąć sama z siebie. Jest duża szansa, że zastygnie, tworząc moment wyciekania. Ale to może zająć i kilka godzin, zależy z czego zrobisz tę miksturę. To już musisz sobie laboratoryjnie ustalić i wyliczyć wszystko.
Oglądałeś na pewno "Obcego", to wiesz, o czym mówię
