No to jestem znów
Podobnie jak u ARBALA, tak u Ciebie widać sporą różnorodność w malowaniu i tematyce modeli.
I przyjemnie widzieć takie zestawienie, bo widać postępy i rozwój.
Pierwsze modele wcale nie były tragiczne, wiadomo, że każdy zaczynał, ale ja tam widzę dokładne malowanie, moro na spodniach, flagę brytyjską

Czyli już były chęci i ambicje na lepsze motywy
Widać, że z początku nakładanie farby trochę leżało, ale kto przez to nie przechodził... Fotki też rozjaśnione mocno, nie zawsze widać dokładnie wszystko, bo się odbija od oświetlenia.
Oddział Kranoludów wygląda bardzo spójnie i równo. Prostym malowaniem można nacieszyć oko oglądającego

Widać także, że wraz z próbowaniem nowych rzeczy rozwijałeś także robienie podstawek, co wyszło Ci na dobre.
Całe zestawienie można ocenić krótko: na każdym modelu na pewno jest coś, co się wybija ponad pozostałe elementy. Czy to będzie wzorek, czy też drewno na broniach (rewelacja w tych modelach!), może podstawka nawet. Za to dokładność malowania ćwiczyłeś od samego początku i to się liczy, tak samo, jak przygotowanie modelu do malowania: nie widzę moldów, szpar, śmieci i innych paprochów
I konwersje też nie są Ci obce. Trzeba jednak popracować nad robieniem fotek (które już nie są takie wypalone słońcem, czy innym źródłem światła) oraz ich kadrowaniem, bo zostawiasz sporo niepotrzebnego tła wokół modeli
Metaliki z początku szorstkie bardzo, ale potem już lepsze, malowanie skóry także, zwłaszcza super jest ten demon bordowo-brązowy (Umęczony z Chronopii, nie?), bardzo ładnie zmalowany, ale ciut jeszcze za ciemny. Metalikom też brakuje trochę rozjaśnień jeszcze.
Zgadzam się, że Dreadnought jest najlepszym modelem w całym zestawieniu

Nawet powerfista zalepiłeś, żeby szpary nie miał. Dodałbym tam więcej rozjaśnień przy metalach, ale otarcia już wyszły bardzo naturalnie

Światełko przy wizjerze na sakrofagu trochę za słabe i nie ma efektu świecenia, a poza tym model jest sfotografowany na jasnym tle, co dodatkowo uniemożliwia złudzenie
Potem podoba mi się ten jasny Terminator razem z podstawką, sztandar z czaszką, szachownice na broniach, gładziej nałożona farba, skóra orków, szpony u Wolfena. Jest postęp spory, jest co chwalić, bo i masz mocniejsze punkty w tym wszystkim.
Ostatnie fotki orków w hełmach są już za ciemne, ale za to ostre

Postaraj się także, by nic nie rzucało cienia na model, który fotografujesz
Mam nadzieję, że wyłapiesz z mojej gadaniny parę przydatnych rzeczy i przy następnych pracach wybierzesz to, co robisz najlepiej z każdego modelu, żeby zmalować coś jeszcze lepszego
Przy konkretnym modelu będzie łatwiej na bieżąco wszystko mówić
No to czekamy na kolejne prace!